Rogalinek - grobla
28.08.2026 4.00 - 6.00
Thomas - Seestar S50 i SRBC 6x32
Acidtea - Seestar S50
Polaris - TS72APO na AZGTi
Było to u nas zaćmienie poranne, podobne to tego z 16 maja 2003, które pamiętam bardzo dobrze. Obserwowałem je z kolegą w okolicach Szreniawy. Moment U1 wypadał wtedy o godzinie 4.03. Oto dwa zeskanowane zdjęcia analogowe:
Jak widać, wtedy pogoda dopisała. Tym razem kilka wcześniejszych poranków było pogodnych, prognozy obiecujące, więc byliśmy pełni optymizmu. Perspektywa nocnej pobudki i zarwania piątkowego poranka nas nie odstraszył. Umówiliśmy się z Thomasem na 3.30 i na grobli byliśmy o 4. Na parkingu spotkaliśmy Acidtea, który dotarł chwilę przed nami. Przy skrzyżowaniu na zjeździe na przykościelny parking przywitały nas dożynkowe pszczółki:
Księżyc wisiał już dość nisko, widać było wokół niego "lisią czapę" z cienkich chmur, ale ogólnie widok był dość klarowny.
Szybko wybraliśmy miejsce rozstawienia sprzętu i po kilkunastu minutach byliśmy gotowi na kontakt U1, który według efemerydy miał nastąpić o godzinie 4.33. Północno-wschodnia część tarczy Księżyca zaczęła wyraźnie ciemnieć, co było doskonale widoczne przez lornetkę.
Niestety im niżej był Księżyc, tym bardziej zasnuwały go nadciągające z zachodu chmury. Ostatecznie nie było nam dane obejrzeć zaćmienia do fazy głębokiej i zachodzącego, rdzawego Księżyca. No cóż, tym razem pogoda pokrzyżowała nam plany, choć samo spotkanie było udane. Obejrzeliśmy kronikę filmową poświęconą całkowitemu zaćmieniu Słońca w Polsce 30 czerwca 1954. Śledziliśmy też zaćmienie Księżyca transmitowane z teleskopu z Teneryfy przez Astrolife.
Oto dwa przyzwoite zdjęcia z TS72APO z Nikonem D5100:
A tu dwa ujęcia z Seestarów:
Na koniec, w centrum tego kadru powinien być widoczny przyćmiony Księżyc. Jak widać, nie widać:
Trzech dziadów pozdrawia i do zobaczenia na kolejnych sesjach...