Szreniawa (za wiaduktem)
27.02.2026 21.15 - 23.30
Thomas - TS80ED + Seestar S50
Acidtea - Seestar S50
Polaris - TS72ED + Nikon D5100
Piątkowy wieczór nam pasował, a przy okazji miał być tranzyt WCP i zakrycie gwiazdy kappa Gem (3,5mag). Umówiliśmy się na 21 w Wirach za mostkiem, ale jak dojechliśmy z Thomasem na ostatnią prostą wzdłuż torów, okazało się, że droga jest nieprzejezdna. Błoto i kałuże wyglądały zbyt groźnie, żeby ryzykować utknięcie w o tej godzinie. Wycofaliśmy się i zdecydowaliśmy pojechać do Szreniawy za wiadukt. Daliśmy znać Acidowi i po 21 staliśmy już na klepisku przy nasypie kolejowym.
Chwilę kontemplowaliśmy otoczenie, podłoże i pobliską ogromną kałużę na polu, pewnie jeszcze tydzień temu można było na niej grać w hokeja. Samo rozłożenie sprzętu poszło gładko. Dwa Seestary w trybie AZ to kilka minut roboty. Więcej czasu zajęło nam rozłożenie montaży Nexstar i AZ GTi. Thomas wyszedł z wprawy i musiał podjąć kilka prób, żeby zalignować Nexstara, a i tak okazało się, że coś jest nie tak i montaż nie prowadził. Ja dość szybko zalignowałem AZ GTi i byłem gotowy na nadchodzące zjawiska.
Mieliśmy świadomość, że trzech gości z dziwnymi sprzętami w pobliżu linii kolejowej może być dziwnym i niepokojącym widokiem, kilka samochodów zwolniło przy nas, ale ostatecznie żaden patrol do nas nie przyjechał. W czasie sesji przejechało kilka szynobusów, a maszynista jednego z nich chyba nas nawet pozdrowił.
Jowisz w moim TS72 pokazał WCP i to dość wyraźnie. Wyłaniała się na dolnym pasie zza prawej krawędzi (w refraktorze). Seeing był przyzwoity, choć atmosfera delikatnie falowała, trzeba było wyczekać by złapać moment spokoju. Do tego od pola wiał dość silny wiatr, który w porywach targał sprzętami. Całe szczęście, że były dłuższe chwile ze słabszym wiatrem lub wręcz bezwietrzne. Ja walnąłem Morfeusza 9mm z barlowem 3x, ale to okazało się nieco zbyt wiele na seeing tego wieczoru. Ostatecznie Jowisza obserwowałem Morfeuszem 12,5mm z barlowem 3x, a Księżyc Morfeuszami 12,5mm i 9mm bez barlowa.
Zakrycie miało nastąpić od nieoświetlonej krawędzi Księżyca o 22.58 z sekundami. Thomas włączył relację z zakrycia na kanale Nocne Niebo, więc mieliśmy zakrycie na żywo z Seestarów, dodatkowo na YT, Thomas wizualnie w 80ED, a ja na podglądzie w lustrzance, ale chwilę przed zakryciem pstryknąłem pamiątkową fotkę gwiazdy przy Księżycu i patrzyłem na zakrycie z Seestara. Ostatecznie gwiazda zniknęła, my wydaliśmy okrzyk... i po zjawisku. Poniżej klatki sprzed zakrycia.
Z Seestara sporo przed zakryciem:
Z Nikona chwilę prze zakryciem:
A tu klip z Seestara z momentu zakrycia:
Miałem podczas tej sesji nieco szczęścia. Pod sam koniec, chwilę przed zakryciem padły mi baterie w montażu, który przestał reagować na pilota i przestał śledzić. Ale to już było nieistotne, bo plan został zrealizowany.
Korzystając z sesji zrobiłem eksperyment. Zrobiłem kilka pojedynczych fotek Księżyca i dodatkowo serię 99 klatek do zestackowania. Całość przeprocesowałem w domu dla porównania wyników. Widać różnicę, ale wciąż nie wiem który rezultat bardziej mi podchodzi. Stack niestety nieco przeostrzyłem i miejscami powierzchnia Księżyca wygląda sztucznie, choć całość jest bardziej szczegółowa niż na pojedynczej klatce. Za to pojedyncza klatka jest naturalniejsza w odbiorze, ale z widocznym ziarnem. Już podczas obróbki zauważyłem paproch przy prawej krawędzi Księżyca na materiale do stackowania. Nie jestem pewien gdzie na optyce siedzi, podejrzewam barlowa.
Po lewej pojedyncza klatka, po prawej stack. Kliknięcie otwiera pełną rozdzielczość:
Setup zdjęciowy: 72ED + Nikon D5100 + telekonwerter 3x, ISO400 1/80 sek.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę i zakończyliśmy sesję. Termometr pokazywał +6°C.