Wiry
6.03.2026 20.00 - 22.30
Taffik - lornetki SRBC 6x32 i SRBC 15x56
Thomas - TS 80ED na Nexstar z pilotem
Polaris - TS 72ED na AZ GTi z pilotem Synscan v5
Jako pierwszy, zajawkę spotkania dał Taffik, ale już wcześniej wiedzieliśmy, że piątkowy wieczór ma być czysty. Ostatecznie zdecydowaliśmy z Thomasem, że wykorzystamy okazję i też podjedziemy.
Całe szczęście, że po roztopach nie było już śladu i dało się "na suchego" dojechać do mostku. Za mostkiem też było sucho i twardo, natomiast zaskoczyły nas wycięte drzewa i krzewy wzdłuż linii kolejowej. Mamy nadzieję, że odrosną, bo teraz każdy przejazd szynobusa oślepia nas i oświetla całą okolicę.
Ta sesja okazała się szczególna, nikt nie miał Seestara czy Dwarfa, ja nie miałem Nikona. Podeszliśmy do niej w 100% wizualnie, z dwiema lornetkami i dwoma refraktorami. Żadnych fotoprzeszkadzajek.
Taffik był pierwszy i już łupał Zimowe Albireo, czyli 145 CMa. Piękny widok w 15x56. W miarę szybko ustawiliśmy montaże i też oddaliśmy się obserwacjom nieba zimowego.
Oczywiście również zacząłem od Zimowego Albireo, a przy okazji odwiedziłem tu gromadę otwartą NGC 2362, zwaną Gromadą Tau CMa. Padła też M41, oraz M46 i M47. W M46 wyzerkałem planetarkę NGC 2438. Korzystając z wczesnej pory zdążyłem też złapać kulistą M79, która już nurkowała na południowym zachodzie. W Orionie oczywiście M42 i Trapez. Do tego Rigel A i B, NGC 2169 i piękny układ gwiazd w pobliżu gwiazdy Sigma Ori. Polecam ten widok każdemu.
Następnie przerzuciłem się na Hichotki, gwiazdy podwójne Gamma And i Eta Cas, zapomniałem o M103, padły za to M38, M36, M37, M35 z NGC 2158, M1, M44, piękna podwójna Iota Cnc i zapomniałem o M67.
Przy okazji namierzyłem Urana, który w 104x pokazał tarczkę. Do Jowisza wracałem tej sesji kilkukrotnie, w 104x i w 144x. Seeing był bardzo przyzwoity, po wychłodzeniu teleskopu obrazy były stabilne. Szkoda, że nie było tranzytu WCP czy cienia księżyca.
Po raz kolejny przekonałem się, że dobre wypoziomowanie i alignacja na 2 gwiazdy montażu AZ GTi zapewnia bezproblemowe GoTo praktycznie po całym niebie przez całą sesję. Zdecydowanie wolę sterowanie pilotem niż obsługę z aplikacji. Trochę brakuje możliwości szybkiego wyboru obiektu ze Stellarium lub Sky Safari, ale ergonomia sterowania fizycznymi przyciskami i możliwość wyboru gwiazd wg numeru SAO wynagradzają ten brak. Do tego mam wrażenie, że montaż jest dokładniejszy przy sterowaniu pilotem.
Przyznam, że próbowałem też wyłuskać Syriusza B (bezskutecznie), ale tylko na początku sesji, co było oczywistym błędem. Trzeba było spróbować po wychłodzeniu tuby.
Epickim zwieńczeniem sesji był wschód Księżyca w fazie 88%. podziwialiśmy jak jego zniekształcona, ciemnożółta tarcza wysuwa się zza ściany lasu. Obraz falował, a wały ograniczające Mare Crisium wyglądały jak wcięcie w terminatorze.
Wieczór był dość ciepły i suchy, chociaż pod koniec sesji zaczęliśmy odczuwać chłód, a na stoliku sprzętowym pojawił się szron. Byle do wiosny.