Ostatnio wzbogaciłem swój docelowy zestaw okularów o Naglerka 20 mm typ 5, więc do kompletu brakuje praktycznie tylko ogniskowej 3,5 mm.
Jakość wykonania oczywiście bez zarzutu, jedynie opakowanie zdecydowanie ustępuję temu, co praktykuje tez wszystkim znana firma William Optics – sztywne kartonowe pudełko ale okular zawinięty w… foliowy woreczek. Opinia kultowej optyki jednak do czegoś zobowiązuje. Ale oczywiście okular miał już przygotowane przytulne, wyścielone gąbką miejsce w eleganckiej walizeczce.
Parametry okularu:
1. Oprawa 2”
2. Waga (z zaślepakami) 491,95 g, bez 482,70
3. Ogniskowa 20 mm
4. Pole widzenia 82°
5. Rzeczywiste pole widzenia teleskopu o ogniskowej lustra 1524 mm - 1,03°
6. ER - 12 mm
7. Źrenica wyjściowa 4 mm przy światłosile f=5
8. Powłoki FMC
Oto fotki:
Porównanie:
Porównanie:
Okular ma całkowicie skorygowany astygmatyzm własny, obraz jest ostry praktycznie w całym polu – (Newton 12”, f=5), bardzo dobry kontrast, brak chromatyzacji. Daje taki sam efekt jak „słoik” – wewnątrz okularu trzeba się „rozglądać”. Oczywiście są to moje własne wrażenia na postawie doświadczenia i porównania z LVW 22 mm i SkyWatcherem UW 20 mm. Vixen ma prawie równie dobry kontrast ale zdecydowanie gorzej radzi sobie z brzegiem obrazu, punktowość w centrum porównywalna. UW ustępuje wyraźnie obu okularom a Naglerowi we wszystkich kategoriach. Niestety nie miałem już okazji porównać obrazu Księżyca – zloty są organizowane raczej w czasie nowiu ;-). Pomiarów nie przeprowadzałem – pozostawiam je ewentualnie Wam.
Wada to nieco mały ER, ale po złożeniu muszli ocznej można bez problemu obserwować w okularach (ja w czasie obserwacji używam soczewek kontaktowych).
Pozdrawiam i pogodnego nieba.