I tak, od dawna planowany wypad na weekend do Dzwonowa już za nami, a pogoda dopisała. Obiektów do opisania jest tak dużo, że podzieliłem relację na dwie części/noce.
Zbliża się pełnia i Księżyc zachodzi coraz później. Weekendowe noce rządzą się jednak swoimi prawami i dlatego postanowiłem zarwać jedną z nich i wyskoczyć na miejscówkę w Goździe, by powitać wiosenne konstelacje.
Dzisiejszego wieczora, zanim wzeszedł Księżyc, wybrałem się na krótką sesję obserwacyjną na miejscówkę w Żelkowie, w pobliżu Siedlec. Jestem w tych stronach służbowo i zabrałem ze sobą teleskop.
Długo czekałem na udane obserwacje, od 2 listopada ubiegłego roku. W końcu wypogodziło się i mimo siarczystego mrozu zaliczyłem trzy nocki obserwacyjne pod zimowym niebem.